Gabi79 Posted September 3, 2020 Posted September 3, 2020 Jagaa, co mogę napisać... ukłony dla Ciebie. Quote
Sowa Posted September 3, 2020 Posted September 3, 2020 Owszem, po wybudzaczu stają na łapy, nawet biegają, ale mentalnie są nadal nie całkiem obecne. Swoja drogą, dopiero jak go wygolili, widać, jakie ma niesamowicie gęste futro. Wydaje mi się, że stoi na łapach pewniej niż to wyglądało na fotkach sprzed operacji, ale to może tylko moje myślenie "życzeniowe". Quote
bou Posted September 3, 2020 Posted September 3, 2020 Baryton wygląda bardzo dobrze,poza tym ma zupełnie inne spojrzenie...Dla pewności poczekajmy 3 doby,wtedy możemy wypic szampana:) Jaaga,dasz radę wkleić kartę z zabiegu? Quote
Poker Posted September 3, 2020 Posted September 3, 2020 Świetne wieści. Jaaga, dobrze , że się nie poddałaś. Czasem działanie wbrew rozsądkowi przy nosi wspaniałe efekty. 1 Quote
Jaaga Posted September 4, 2020 Author Posted September 4, 2020 12 godzin temu, Sowa napisał: Wydaje mi się, że stoi na łapach pewniej niż to wyglądało na fotkach sprzed operacji, ale to może tylko moje myślenie "życzeniowe". Też odnoszę takie wrazenie, mimo że to świeże rany i pewnie bolą, to jest taki jakby stabilniejszy w postawie i poruszaniu się. 12 godzin temu, bou napisał: Baryton wygląda bardzo dobrze,poza tym ma zupełnie inne spojrzenie...Dla pewności poczekajmy 3 doby,wtedy możemy wypic szampana:) Jaaga,dasz radę wkleić kartę z zabiegu? W wolnej chwili zeskanuję i wkleję faktury, na nich jest wypisane wszystko co dostał, nic innego nie dali. Teraz skończyłam właśnie ponownie udostępniac zbiórkę na grupach FB, niestety na razie bez efektu. ludzie tylko udostepniają dalej, nie wpłacają. Quote
Moli@ Posted September 4, 2020 Posted September 4, 2020 Jaaga, proszę o numer konta..., nie dużo ale grosikiem podzielą się psuchy :) 1 Quote
Nadziejka Posted September 4, 2020 Posted September 4, 2020 Dnia 29.06.2020 o 10:32, Nadziejka napisał: . Rozliczony 200 zl!Z Calej Duszy Nadziejkowo Barytonowi i Diablikowi Bostonkowi u Jaaguni,Zapraszam Dobreduszki do 15 07; zaczarowany calem sercem Z tego poprzedniego znowuz wstawilam firany ,moze wpadna w oko dobrejduszcze Barytonku z calej duzsy stokroc modle za wszytko Nie zapomnialam o Was o nie nigdy jeno czasu i ...rzeczy na kramiki czesto juz brakuje teraz mam kilka czynnych ale ale zapraszam z Nadziejkowa na nowy nieduzy kramik roznosci zapraszam Dobreduszkii !Z calej duszy Barytonkowi po operacji Zajrzyj Dobraduszko do 22 .09.. Raduje bardzo bardzo ze tyle bazareczkow dziewczyny poczarowaly Tobie psie serce 1 Quote
Jaaga Posted September 4, 2020 Author Posted September 4, 2020 3 godziny temu, Moli@ napisał: Jaaga, proszę o numer konta..., nie dużo ale grosikiem podzielą się psuchy :) Podeslę wieczorkiem, bardzo dziękuję. Quote
Jaaga Posted September 4, 2020 Author Posted September 4, 2020 42 minuty temu, Sowa napisał: Jak minął dzisiejszy dzień? Bardzo fajnie, dostał rano leki, potem poszedł do ogrodu i spał długo w słoneczku. Przez to, że jest głuchy, to mu nie przeszkadzały dwie budowy za ogrodzeniem i cieżki sprzet, odsypiał noc. Był dziś aktywny. Pod wieczor bardzo ładnie zjadł swój posiłek, całą michę. Mam nadzieję, że tej nocy nie zrobi znowu koncertu, bo chcialabym choć trochę odpocząć. Chciałam tu wstawić faktury, ale są za duże, a przez moj program mi nie wchodzą. Przeslę Toli na maila, może uda się Jej tu wstawić. Zbiórka stanęła. Na fb jest duzo udostępnień, ale ludzie tylko piszą, żeby pomóc i dalej udostępniają. Na wiele kolejnych udostepnień nie było nawet jednej 5 zł wpłaty. Quote
bou Posted September 4, 2020 Posted September 4, 2020 1 godzinę temu, Jaaga napisał: Chciałam tu wstawić faktury, Jaaga,nie dostałas karty informacyjnej?Kolejny wet będzie chcial wiedzieć co zostało zrobione,w jaki sposób itd. Na fakturze to chyba jest cena za leki,za wykonanie zabiegu,za leki pooperacyjne i to wszystko.Zawsze po operacji weci dają kartę informacyjną,to bardzo ważny dokument w dalszych 'zdrowotnych' losach psa...A przecież to nie koniec jego problemów ze zdrowiem. Quote
Jaaga Posted September 5, 2020 Author Posted September 5, 2020 10 godzin temu, bou napisał: Jaaga,nie dostałas karty informacyjnej?Kolejny wet będzie chcial wiedzieć co zostało zrobione,w jaki sposób itd. Na fakturze to chyba jest cena za leki,za wykonanie zabiegu,za leki pooperacyjne i to wszystko.Zawsze po operacji weci dają kartę informacyjną,to bardzo ważny dokument w dalszych 'zdrowotnych' losach psa...A przecież to nie koniec jego problemów ze zdrowiem. Andrzej po kilka godzin przez dwa dni spędzał z Batyonem w klinice i drodze. Wziął to , co mu dali. Szczerze, to dostałam lek w strzykawce i ceklonaminę w ampułkach i zero jakiejkolwiek informacji czy rozpiski, co to i ile podać. w innych klinikach leki przekazywali w opisanych torebkach i kartą wizyty. Napisze do prof Wrzoska odnosnie samej operacji, tylko nie mam teraz czasu, może będzie lżej od poniedziałku. W międzyczasie miałam sukę po amputacji drugiej gałki ocznej, psa z dwukrotnie złamaną zuchwą w trakcie czyszczenia zebów, suke z problemami z oddychaniem, usypianą do bronchoskopii.A do tego początek roku u dwóch córek, w dwóch róznych szkołach i szukanie wsparcia finansowego dla Bayrona gdzie sie da. Sorry, ale naprawde Bayron dostaje od nas maximu tego, co jestesmy mu w stanie zapewnić. Quote
bou Posted September 5, 2020 Posted September 5, 2020 4 godziny temu, Jaaga napisał: W międzyczasie miałam sukę po amputacji drugiej gałki ocznej, psa z dwukrotnie złamaną zuchwą w trakcie czyszczenia zebów, suke z problemami z oddychaniem, usypianą do bronchoskopii A nie myślisz,że za dużo na siebie bierzesz?Nie lepiej skupić się na konkretnej,celowej i skutecznej,doprowadzonej do szczęśliwego końca pomocy,której wymaga jeden - dwa psy poświęcając im czas i wysiłek bez rozpraszania się na inne stworki?Tymbardziej,że wszystkie są wyjątkowo poszkodowane i wymagające najwyższej uwagi. A jak z leczeniem internistycznym Barytona - diro,kontrola wątroby,nerek,tarczycy,leki?? Przy takim nawale obowiązków człowiek nie jest w stanie pomóc skutecznie,tylko miota się między tym wszystkim.Całego świata nie uratujesz... Na dzieci,dla rodziny, też musisz mieć czas,to oczywiste. Masz w domu oddział geriatryczno - urazowy ;),żaden lekarz nie dałby rady ogarnąć tego w pojedynkę. Siły Ci życzę,a psom poprawy... Quote
Poker Posted September 5, 2020 Posted September 5, 2020 Jaaga, poproś Wrzoska o kartę informacyjną. To jego obowiązek wydać ją. Łaski nie robi. Jest to istotne, bo w razie W inny lekarz nie będzie miał rozeznania , a Wrzosek jest daleko i na co dzień nie da rady Barytona zbadać. Musisz mieć naprawdę dużo sił , że porywasz się na zadania prawie niewykonalne. Uważaj na siebie , bo końcu i TY padniesz. 1 Quote
Jaaga Posted September 6, 2020 Author Posted September 6, 2020 19 godzin temu, bou napisał: A nie myślisz,że za dużo na siebie bierzesz?Nie lepiej skupić się na konkretnej,celowej i skutecznej,doprowadzonej do szczęśliwego końca pomocy,której wymaga jeden - dwa psy poświęcając im czas i wysiłek bez rozpraszania się na inne stworki?Tymbardziej,że wszystkie są wyjątkowo poszkodowane i wymagające najwyższej uwagi. A jak z leczeniem internistycznym Barytona - diro,kontrola wątroby,nerek,tarczycy,leki?? Przy takim nawale obowiązków człowiek nie jest w stanie pomóc skutecznie,tylko miota się między tym wszystkim.Całego świata nie uratujesz... Na dzieci,dla rodziny, też musisz mieć czas,to oczywiste. Masz w domu oddział geriatryczno - urazowy ;),żaden lekarz nie dałby rady ogarnąć tego w pojedynkę. Siły Ci życzę,a psom poprawy... To nie są psy adoptowane czy tymczasowe, po prostu yorczek pojechał "tylko" na czyszczenie zębów, yorka ma uporczywy kaszel mimo wielu wizyt u róznych lekarzy, badan, RTG, popłuczyn oskrzeli i wymazów, które wychodza jałowe, a sterydy przestały już pomagać, maltanka dostała na starość jaskrę i cukrzycę. Takich przypadków nikt nie przewidzi, akurat wyszły skomulowane. Yorczek mieszka u znajomej, ale i tak musiałam wisieć dwa dni na telefonie, zeby ogarnąć mu chirurga, ktory połapie szczękę, konsultowac postepowanie i całą sytuację, a potem załatwić środek z USA na nerki. U Barytona jeszcze trzeba odczekać z kontrolnym badaniem krwi po narkozie. Na dirofilanie cały czas dostaje wcierki advocate na stopniowe usuwanie pasozyta z organizmu, Ataxxę żeby komary, które na nim siadają nie roznosiły choroby. Ma dostawać min. 6 mies. Za jakiś czas trzeba będzie mu usunąć tę zmianę na skórze, w której wg wszystkich lekarzy, których pytałam, tez są dirofilarie i dlatego odnawia się co jakis czas. Parametr tarczycy wczesniej podniósł się prawdopodobnie ze względu na stres zwiazany z transportem, ogólną jego kiepską kondycje i choroby, nie ma teraz potrzeby podawać fothyronu. Niestety, nie da ogarnąć wszystkiego u niego na raz, ale najwazniejsze już zrobione. 1 Quote
Jaaga Posted September 6, 2020 Author Posted September 6, 2020 Sprawdziłam konto i Baryton dostał 400 zł od Ewy R. Pięknie dziękuje, to bardzo znaczna pomoc, tylko kogo zapisać? Bayton w popołudniowym słoneczku. 1 Quote
Sowa Posted September 6, 2020 Posted September 6, 2020 Czy można zauważyć różnice w sposobie poruszania się i zmniejszeniu reakcji bólowych przy dotknięciu/czesaniu czy na takie zmiany jest za wcześnie? Quote
Jaaga Posted September 6, 2020 Author Posted September 6, 2020 3 godziny temu, Sowa napisał: Czy można zauważyć różnice w sposobie poruszania się i zmniejszeniu reakcji bólowych przy dotknięciu/czesaniu czy na takie zmiany jest za wcześnie? Mysle, że tak. Skoro juz nie ma pocisków, to nie dostaje już sterydu i Gabapentyny, tylko ten zastrzyk z kliniki raz dziennie. Mimo to jest ożywiony i aktywny. Nie czesałam go , bo okolice pod szwami są zgrubiałe i nabrzmiałe, więc szkoda mu sprawiac ból, na kosmetyke przyjdzie jeszcze czas. Dziś, kiedy szłam do ogrodu, a on siedział tam i obserwował, co Andrzej robi, jak podeszłam do niego od tyłu, to drgnął. Musze to sprawdzić. Nie wiem, czy to byłoby mozliwe, że pociski w szyi mogłyby mieć jakiś wpływ na słuch? Może to przypadek, może cos go ugryzło w tym momencie, ale spróbuję go ponownie zaskoczyć dzwiękiem. Quote
Poker Posted September 6, 2020 Posted September 6, 2020 Mógł poczuć gołą skórę drganie powietrza od Twojego ruchu. Lepiej by było oczywiście, gdyby zaczął słyszeć. Quote
uxmal Posted September 6, 2020 Posted September 6, 2020 6 godzin temu, Jaaga napisał: To nie są psy adoptowane czy tymczasowe, po prostu yorczek pojechał "tylko" na czyszczenie zębów, yorka ma uporczywy kaszel mimo wielu wizyt u róznych lekarzy, badan, RTG, popłuczyn oskrzeli i wymazów, które wychodza jałowe, a sterydy przestały już pomagać, maltanka dostała na starość jaskrę i cukrzycę. Takich przypadków nikt nie przewidzi, akurat wyszły skomulowane. Yorczek mieszka u znajomej, ale i tak musiałam wisieć dwa dni na telefonie, zeby ogarnąć mu chirurga, ktory połapie szczękę, konsultowac postepowanie i całą sytuację, a potem załatwić środek z USA na nerki. U Barytona jeszcze trzeba odczekać z kontrolnym badaniem krwi po narkozie. Na dirofilanie cały czas dostaje wcierki advocate na stopniowe usuwanie pasozyta z organizmu, Ataxxę żeby komary, które na nim siadają nie roznosiły choroby. Ma dostawać min. 6 mies. Za jakiś czas trzeba będzie mu usunąć tę zmianę na skórze, w której wg wszystkich lekarzy, których pytałam, tez są dirofilarie i dlatego odnawia się co jakis czas. Parametr tarczycy wczesniej podniósł się prawdopodobnie ze względu na stres zwiazany z transportem, ogólną jego kiepską kondycje i choroby, nie ma teraz potrzeby podawać fothyronu. Niestety, nie da ogarnąć wszystkiego u niego na raz, ale najwazniejsze już zrobione. Jeśli tym środkiem na nerki jest AZodyl to w lecznicy specvet mają. Już chyba sprzedają też nie swoim klientom. Quote
Jaaga Posted September 7, 2020 Author Posted September 7, 2020 15 godzin temu, Poker napisał: Mógł poczuć gołą skórę drganie powietrza od Twojego ruchu. Lepiej by było oczywiście, gdyby zaczął słyszeć. I tak niestety musiało być, bo w nocy chodziłam do niego trzy razu sprawdzać, raz łupnęłam mu przed nosem po płytkach metalowa miska,az poszło na cały dom, a on nawet nie drgnął i spał dalej. 14 godzin temu, uxmal napisał: Jeśli tym środkiem na nerki jest AZodyl to w lecznicy specvet mają. Już chyba sprzedają też nie swoim klientom. Dziękuję, już moja znajoma dziś będzie się tam kontaktowac. Załatwiłam u koleżanki po jej kocie, ale okazało się przed odbiorem że zostało jej tylko 6 kapsułek, więc nie było sensu jechać. Quote
Jaaga Posted September 7, 2020 Author Posted September 7, 2020 Dla Barytona wpłyneło 30zł od Moli@, slicznie dziękuję. Quote
Aska7 Posted September 7, 2020 Posted September 7, 2020 Czy aktualna zbiórka ZEA https://www.ratujemyzwierzaki.pl/operacjabarytona to wszystkie pieniądze jakie są na operację Barytona ? Poproszę o numer konta na PW Quote
Jaaga Posted September 7, 2020 Author Posted September 7, 2020 2 godziny temu, Aska7 napisał: Czy aktualna zbiórka ZEA https://www.ratujemyzwierzaki.pl/operacjabarytona to wszystkie pieniądze jakie są na operację Barytona ? Poproszę o numer konta na PW jeszcze będzie ok 1800 zł z poprzedniej zbiórki na inna fundację, tylko muszę załatwić nazwijmy to kwestie techniczne ;) Jezeli możesz wesprzeć go, to wpłać proszę na tę zbiórkę. Ja tu zbieram np z bazarku wpłaty na swoje konto i potem bede wspólnie przelewac na ZEA, żeby nie obciażac fundacji rozliczaniem pojedynczych wpłat. Wpłacając na zbiórkę, od razu ZEA bedzie miała pieniądze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.