elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 2 godziny temu, Ewa Marta napisał: Ale super wiadomość! Już dzisiaj będzie mu dobrze, odpocznie na kanapie... Czy znane są koszty transportu? Już od dzisiaj będzie miał miękko pod pupencją i nie będzie mu dokuczał schroniskowy żar letnich dni, tak trudny do zniesienia przez psiaki. Zwłaszcza staruszki cierpią z powodu upałów i braku wody:) Jeszcze nie wiem ile wyniesie transport. Będzie wiadomo, gdy Dziewczyny wrócą do domu. 1 godzinę temu, Ewa Marta napisał: Tuż przed dojechaniem do kikou dziewczyny złapały gumę. Kasia wyjechała po Dziadeczka. Złapały gumę, ale chętnych do pomocy było sporo:) Na szczęście :) Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 1 godzinę temu, helli napisał: ale perypetie, nikt nie pomogl zmienic opony "dziewczynom"? potwierdzam, ze stala z Luny (kiedys z Malwinki) przechodzi na Dziadeczka Pomógł, pomógł :) Nie przewidziałam Twojego pytania i napisałam o tym w poprzednim poście :) Basia powiedziała, że bardzo uczynni ludzie tam mieszkają :) Ogromnie dziękuję Ci za długodystansową pomoc dla psiaków, które znajdą się pod moją opieką :) Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 1 godzinę temu, helli napisał: ale perypetie, nikt nie pomogl zmienic opony "dziewczynom"? potwierdzam, ze stala z Luny (kiedys z Malwinki) przechodzi na Dziadeczka Pomógł, pomógł :) Nie przewidziałam Twojego pytania i napisałam o tym w poprzednim poście :) Basia powiedziała, że bardzo uczynni ludzie tam mieszkają :) Ogromnie dziękuję Ci za długodystansową pomoc dla psiaków, które znajdą się pod moją opieką :) Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 1 godzinę temu, Onaa napisał: Zapisuję sobie wątek dziadusia. Witaj :) Bardzo dziękuję, że zaglądnęłaś do Dziadeczka :) Bardzo proszę zostań z nami :) Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 Niestety guz jest straszny :( Ma już rozpadające się zmiany martwicze. Kasia dzwoniła do weta, bo po przebudzeniu pojękiwał :( Wet kazał podać antybiotyk i środek przeciwbólowy. Jak mogli nic mu w schronie nie podać. Guz jest gorący i na pewno boli biedaczka od dawna. Schroniskowe potwory Piesio nie chce ani jeść, ani pić. Kasia nawodni go kroplówką. Jest umówiona z doświadczonym wetem na poniedziałek i pewnie w poniedziałek będzie operowany. Quote
seramarias Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 Jak on musiał cierpieć w schronisku :( Poniedziałek niby tak blisko, a z drugiej strony tak daleko... Jakie szczęście, że został wypatrzony. Strach pomyśleć ile takich psiaków cierpi w schroniskach. Quote
ewu Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 Jestem..Dziadunio jest malutki, to taki okruszek. Strasznie się martwię, że tak cierpi. Oby udało się mu pomóc żeby jeszcze pożył. W drodze powrotnej okazło sią ,że Magda zostawiła w aucie Kasi portfel z dokumentami., potem zadzwoniła moja córka ,że umarła nasza królisia, była z nami 11 lat. Nasza królisia dostawała leki , sterydy, czuwaliśmy nad nią a on biedny cierpiał bez pomocy:( 1 Quote
Ewa Marta Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 Tyle cierpienia dookoła. Basiu Przykro mi z powodu krolisia. A ta starowkinka kochana tak cierpi... Teraz trzeba zebrać fundusze na ratowanie go. Ile wyniosły koszty transportu Dziadeczka? Quote
jaguska Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 Straszne. Oby nie było za późno, aż serce ściska z żalu. Może jakieś przeciwbólowe leki, żeby nie cierpiał, jednak to jeszcze trzy dni, trzy dni cierpienia. :((((( 1 Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 Odkąd dowiedziałam się jak bardzo cierpi nie mogę sobie znaleźć miejsca, nie mogę przestać myśleć o nim :( Jeszcze tyle dni do poniedziałku :( Wszystko się we mnie burzy, gdy myślę, że nikt w schronie nie zrobił nic, żeby ulżyć biedakowi w cierpieniu. Przecież na te psiaki miasto daje pieniądze i właściciel ma obowiązek dbania o zwierzęta w jego schronie. Ile takich dziadeczków cierpi w schronach i nikt się o nich nie dowie?? :( :( Nie mogę o tym myśleć, to jest ponad moje siły psychiczne. Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 2 godziny temu, seramarias napisał: Jakie szczęście, że został wypatrzony. Strach pomyśleć ile takich psiaków cierpi w schroniskach. No właśnie, to mnie dobija :( Ta myśl boli fizycznie :( Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 1 godzinę temu, ewu napisał: Jestem..Dziadunio jest malutki, to taki okruszek. Strasznie się martwię, że tak cierpi. Oby udało się mu pomóc żeby jeszcze pożył. W drodze powrotnej okazło sią ,że Magda zostawiła w aucie Kasi portfel z dokumentami., potem zadzwoniła moja córka ,że umarła nasza królisia, była z nami 11 lat. Nasza królisia dostawała leki , sterydy, czuwaliśmy nad nią a on biedny cierpiał bez pomocy:( Wierzę Basiu, że uda się nam podarować mu dobrą jesień życia. Cierpi bardzo, ale pojawiła się dla niego szansa - jest już poza schronem i teraz będzie już tylko lepiej. Wszystkie jesteśmy skołowane nieszczęściem tego biedaka, a co dopiero Madzia, która patrzyła na jego cierpienie. Współczuję z powodu śmierci Waszej królisi :( Przytulam Basiu. Kiedy będzie wiadomy koszt transportu Basiu ? Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 49 minut temu, Ewa Marta napisał: Tyle cierpienia dookoła. Basiu Przykro mi z powodu krolisia. A ta starowkinka kochana tak cierpi... Teraz trzeba zebrać fundusze na ratowanie go. Ile wyniosły koszty transportu Dziadeczka? Tak, przed nami ważne zadanie, zgromadzić fundusze potrzebne na operację Dziadeczka. Serce boli, że tak długo musi czekać. Na szczęście Kasia serwuje mu kroplówkę i środki uśmierzające ból. Pytałam Basie telefonicznie, ale jeszcze nie zna kwoty transportu. Quote
ewu Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 10 minut temu, elik napisał: Wierzę Basiu, że uda się nam podarować mu dobrą jesień życia. Cierpi bardzo, ale pojawiła się dla niego szansa - jest już poza schronem i teraz będzie już tylko lepiej. Wszystkie jesteśmy skołowane nieszczęściem tego biedaka, a co dopiero Madzia, która patrzyła na jego cierpienie. Współczuję z powodu śmierci Waszej królisi :( Przytulam Basiu. Kiedy będzie wiadomy koszt transportu Basiu ? Elu on był w innym schronisku, Madzia nie pozwoliłaby żeby cierpiał bez pomocy. Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 56 minut temu, jaguska napisał: Straszne. Oby nie było za późno, aż serce ściska z żalu. Może jakieś przeciwbólowe leki, żeby nie cierpiał, jednak to jeszcze trzy dni, trzy dni cierpienia. :((((( Mam nadzieję, że jeśli dotrwał do tej chwili, to jeszcze te trzy dni także da radę. Kasia po telefonicznej konsultacji z wetem podała Dziadeczkowi jakiś lek przeciwbólowy i kroplówkę, bo nie chce jeść, ani pić, Quote
ewu Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 4 minuty temu, elik napisał: Mam nadzieję, że jeśli dotrwał do tej chwili, to jeszcze te trzy dni także da radę. Kasia po telefonicznej konsultacji z wetem podała Dziadeczkowi jakiś lek przeciwbólowy i kroplówkę, bo nie chce jeść, ani pić, To wrak psa:( Stawałyśmy po drodze żeby odpoczął , napił się ale nie chciał pić, leżał i dyszał. Okna miałyśmy otarte żeby miał przewiew. Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 Przed chwilą, ewu napisał: Elu on był w innym schronisku, Madzia nie pozwoliłaby żeby cierpiał bez pomocy. Miałam na myśli Basiu to, że w trakcie jazdy widziała tego potwornego guza, którego wygląd nie pozostawiał wątpliwości, co do tego, że psiak bardzo cierpi :( Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 1 godzinę temu, Ewa Marta napisał: Ile wyniosły koszty transportu Dziadeczka? Przed chwilą dostałam SMS-a od Basi, że 250,00 zł. Quote
ewu Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 1 minutę temu, elik napisał: Miałam na myśli Basiu to, że w trakcie jazdy widziała tego potwornego guza, którego wygląd nie pozostawiał wątpliwości, co do tego, że psiak bardzo cierpi :( A rozumiem. Jechałam razem z Madzią i tym biedakiem. Czuć było zapach gnijących tkanek:( Quote
elik Posted June 6, 2019 Author Posted June 6, 2019 6 minut temu, ewu napisał: A rozumiem. Jechałam razem z Madzią i tym biedakiem. Czuć było zapach gnijących tkanek:( Potworne :( Jak te kadłubki w schronie mogły patrzeć jak cierpi i nie ulżyć mu w bólu Quote
Ewa Marta Posted June 6, 2019 Posted June 6, 2019 Zrobiłam przed chwilą dwa przelewy na konto elik: 198 zł - opisałam, że to od Małgosi i Rafała - bardzo serdecznie dziękuję za stałą i ogromną pomoc psiakom! 102 zl - ode mnie W sumie 300 zł, z czego 250 zl pójdzie na transport, a 50 zl zasili konto Staruszeczka. 1 1 Quote
elik Posted June 7, 2019 Author Posted June 7, 2019 6 godzin temu, ewu napisał: Elu on jest bezimienny. Trzeba go nazwać. Tak Basiu, zamierzałam poprosić o to Havaneczkę, ale Ona teraz zajęta bazarkiem transportowym. Może uxmal zgodziłaby się zrobić dla biedaka bazarek imienny. Poproszę o to, ale po południu, bo teraz muszę jechać do Krakowa wpadłam tylko zobaczyć co u Skarbeńka, ale nic od kikou nie ma. Quote
elik Posted June 7, 2019 Author Posted June 7, 2019 5 godzin temu, Ewa Marta napisał: Zrobiłam przed chwilą dwa przelewy na konto elik: 198 zł - opisałam, że to od Małgosi i Rafała - bardzo serdecznie dziękuję za stałą i ogromną pomoc psiakom! 102 zl - ode mnie W sumie 300 zł, z czego 250 zl pójdzie na transport, a 50 zl zasili konto Staruszeczka. Bardzo serdecznie dziękuję Ewuniu. Ten biedaczek jest oczkiem w głowie nas tu wszystkich. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby nie cierpiał :( Quote
elik Posted June 7, 2019 Author Posted June 7, 2019 6 minut temu, elik napisał: Małgosi i Rafała - bardzo serdecznie dziękuję za stałą i ogromną pomoc psiakom! I ode mnie specjalne podziękowanie dla Twoich Znajomych Ewuniu 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.