Jasza Posted October 10, 2014 Posted October 10, 2014 Aaaa, my też mamy czarnego pieska ;) Tyle, że ma rodowód lidlowski ;) Maciaszku - przydałaby Wam się klapka na balkon, taka jak w hamerykańskich filmach :laugh2_2: Quote
maciaszek Posted October 10, 2014 Author Posted October 10, 2014 Maciaszku - przydałaby Wam się klapka na balkon, taka jak w hamerykańskich filmach :laugh2_2: O matko, jaka klapka?! :hmmmm: :hmmmm: Quote
3 x Posted October 10, 2014 Posted October 10, 2014 O matko, jaka klapka?! :hmmmm: :hmmmm: o taka? http://www.easypet.pl/dane/full/0ba88dd0i7080i49f8i8958i6ec6c270ef4a740EF.jpg bo dziewczyny myślą, że bazyl by wtedy wychodził bez budzenia cię jakby w tymbudzeniu o wychodzenie chodziło a nie o obudzenie samo w sobie ;) Quote
Jasza Posted October 11, 2014 Posted October 11, 2014 Dokładnie taka. Chociaż faktycznie, co to za przyjemność siedzieć samemu na balkonie . Czy gdziekolwiek zresztą ;) Quote
Alicja Posted October 11, 2014 Posted October 11, 2014 A ja w Biedronie nie widziałam pieska . Muszę jutro iść się rozejrzeć . Fajnie to oświetlenie wygląda pod drzewkami . Ozzy ostatnio tak się przyzwyczaił do naszej obecności w domu , ze się martwię jak będzie jak do pracy wrócę Quote
maciaszek Posted October 12, 2014 Author Posted October 12, 2014 o taka? http://www.easypet.pl/dane/full/0ba88dd0i7080i49f8i8958i6ec6c270ef4a740EF.jpg bo dziewczyny myślą, że bazyl by wtedy wychodził bez budzenia cię jakby w tymbudzeniu o wychodzenie chodziło a nie o obudzenie samo w sobie ;) No tak, taka klapka... ;) Ale 3 x, trafiłaś w sedno, klapka by niewiele rozwiązała :D Chociaż, może, czasami...? Alu, podświetlenie drzewek wygląda jeszcze fajniej z poziomu ulicy. Przyjedź kiedyś i zobacz. Warto :) A przy okazji białasa poznasz. Że warto to chyba nie muszę mówić :P Quote
maciaszek Posted October 18, 2014 Author Posted October 18, 2014 Jestem. Wreszcie. Ciągle mam niedoczas i ciągle w biegu... U nas bez większych zmian. Białas śpi, je, śpi, spaceruje, je, śpi, domaga się jedzenia, śpi, spaceruje, wykłóca się o żarcie, śpi, je, i znowu chce jeść, czyli standard :D A pokazywałam Wam jak białas sprawdza czy siedzę z nim na balkonie? A tak: 1 Quote
maciaszek Posted October 19, 2014 Author Posted October 19, 2014 Kolejne Wielkie Gotowanie za nami. Dziś niczego nie przypaliłam, ha! Mamy zapas na 8 dni. Ufff. Bazyl dzielnie mi towarzyszył. Najpierw przy obieraniu warzyw (każda marchewkowa "dupka" dla niego), potem przy obieraniu mięsa (chrząstki dla niego), ale po raz pierwszy nie stawił się na wylizywanie garnka. Nie dał już rady czekać, zasnął snem kamiennym i przespał cała końcówkę, czyli rozkładanie żarełka na pojemniki i "wydrapywanie" gara. Popołudnia to zdecydowanie pora spania ;) Choć może i troszkę dołożyła się do tego pogoda, dziś miało Bazylątko jakiś gorszy dzień. Niech sobie śpi, maleńki... A za oknem wyrosły bratki. I to w skrzynce, w której ich poprzednicy byli tylko przez chwilę, pół roku temu ;) 1 Quote
ania shirley Posted October 19, 2014 Posted October 19, 2014 Ładne bratki , ale Bazyl ładniejszy. ;) Quote
Alicja Posted October 20, 2014 Posted October 20, 2014 No jak tak Bazylek mógł opuścić akcję wylizywania ;) Ozzy śpi kamiennym snem , ale jak tylko coś przy żarciu się robi to w środku nocy truchtem leci :) ...ale jak się go woła rano na spacer to udaje , ze nie słyszy aaaa i doczytałam o spotkaniu z Bazylkiem ...oj chętnie , może coś wykombinuję i uda się spotkać Quote
kropi124 Posted October 20, 2014 Posted October 20, 2014 Musiałam troszku nadrobić :siara: Ale widzę że same dobre wieści, Bazylek odpoczywa, Pańcia bez żadnych smutków :klacz: Czyli gitarka. Quote
ania shirley Posted October 20, 2014 Posted October 20, 2014 Nie dziwię się ze Bazyl zasnal. Gotowanie bardzo męczące ogólnie jest. Też zawsze wtedy o spaniu myślę.... Quote
maciaszek Posted October 25, 2014 Author Posted October 25, 2014 Wpadłam, przeczytałam. Na dłużej wpadnę, jak będę miała chwilę dłuższą. Do zobaczenia. Quote
maciaszek Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 Jestem. Po raz pierwszy od półtora miesiąca mam taki dzień wolny wolny. I nie muszę nigdzie wychodzić z domu (poza spacerami z białasem). Jest dziwnie :D Bazylliszek też zdziwiony. A największe zdumienie okazał, gdy po środkowym spacerze pani zamiast dać konga i wyjść z domu, przebrała się i w domu została :D Byliśmy dziś na spacerze koło NOSPRu, Bazylont się potknął i wyłożył jak długi na betonie między brzózkami. Właściwie to nawet nie wiem dokładnie co on zrobił. W każdym razie musiałam zbierać sierotę. Chyba zrobię mu jakieś nakolanniki i nałokietniki, żeby się nie obijał jak upada... A jak już go podniosłam, otrzepał się i zrobił osła, czyli: "jak nie pójdziesz ze mną za NOSPR, to będę tak stał, jak wrośnięty w ziemię i nie ruszę się ani na centymetr" ;) Dzisiaj wygrałam ja. Spacer za NOSPR to by było dla niego za dużo. Ktoś musi być mózgiem białasa :D Choć, jak się okazuje, nie zawsze dobrze wypełniam rolę białasowego mózgu. Czasem on sam jest sobie mózgiem lepszym... Wczorajszy poranek. Śpię. Białas zaczyna stękać. Podchodzi do mnie, a potem idzie do drugiego pokoju, żebym mu balkon otworzyła. Odwracam się na drugi bok, nie mam zamiaru wstawać, strasznie chce mi się spać, poza tym jest zimno i gdzie tam będzie na balkonie leżał i marzł. Po jakimś czasie białas wraca, marudzi. Pogoniłam dziada, śpię dalej. W końcu się rozbudzam, patrzę na zegarek a tu..... południe... Jakże mi było głupio... Na swoje wytłumaczenie mam tylko tyle, że poszłam bardzo późno spać i że zasugerowałam się (przy przeganianiu Bazyla) tym, że jeszcze budzik nie dzwonił (przypomnienie o leku), czyli jeszcze nie ma 9. Potem okazało się, że budzik elegancko przespałam... Przeprosiny białasa nie miały końca :D A od wczoraj po każdym jego stęknięciu patrzę na zegarek :). A propos NOSPR. Miałam Wam pokazać jak tam jest ładnie. No to pokażę. Proszę. NOSPR od przodu. Schody z wody wyrastające. I kładka łącząca NOSPR z MCK. To pomiędzy tymi drzewkami wyłożył się dziś białas. Quote
maciaszek Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 Ta zieleń "poprzecinana" w dolnej części zdjęcia to labirynt. Odwzorowanie układu centrum Katowic z 1926 roku. Na razie jeszcze zieleń niska, ale rośnie naprawdę szybko, więc niebawem będzie można labiryntować po Katowicach ;). Amfiteatr. Wieczorem. Quote
maciaszek Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 I nocą. Z widokiem na Spodek. Tak pięknie drzewka są tam popodświetlane. Quote
maciaszek Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 I druga fontanna w 2 odsłonach. A tak pięknie wygląda sala koncertowa. Wszystko dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Różne odmiany drewna, specjalnie profilowanego. Ten drewniany "plafon" pod sufitem spełnia rolę nie tylko oświetleniową, ale dźwięk odbija w sposób jakiś specjalny. Ściany również nie są gładkie... Quote
maciaszek Posted October 26, 2014 Author Posted October 26, 2014 ...tylko wyłożone wyprofilowanym specjalnie materiałem. Akustyka podobno niesamowita. Wszędzie słychać idealnie. Warto iść choć na jeden koncert. Ja jeszcze nie byłam, ale pójdę na pewno. Chcę to zobaczyć i usłyszeć. Normalnie dumna jestem z tego NOSPRu i terenu wokół niego :D. I pewnie jeszcze nie raz zarzucę Was zdjęciami z tamtych terenów :D A białas śpi, więc nie będzie jego zdjęć :P Quote
ania shirley Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 Bardzo ładnie. Nowocześnie, estetycznie, ze smakiem, trochę awangardowo. Nawet nie wiedziałam ze budują. Muszę się wybrać do Katowic. Quote
maciaszek Posted October 27, 2014 Author Posted October 27, 2014 Dziś dzień Wielkich Zakupów i Wielkiego Gotowania. Właśnie kończymy. Nawet udało mi się niczego nie przypalić ;). W przerwach między doglądaniem garów / krojeniem / rozkładaniem na pojemniki porządki balkonowe porobiłam. W efekcie lawenda zabezpieczona na zimę. I winobluszcz też. Dżdżownice kalifornijskie też dostały ubranko, ale obawiam się, że to im nie wystarczy i będą musiały przezimować w domu, tak jak w zeszłym roku. A białas dzielnie mi towarzyszył, podrzemując przykryty kocykiem. Bo balkon był otwarty, a stare argentyńskie kości nie mogą przecież marznąć :) Quote
Jasza Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Miejsca strategiczne dobrze opatulone - chodzi oczywiście o Bazylową pupę ;) A co to za historia z dżdżownicami??? Quote
ania shirley Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 A lawende trzeba tak koniecznie ubierać? Bo mam w ogródku?( a ogródek od tego roku). To co zrobić? Wykopać? Czy próbować zahartować? Quote
Alicja Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 Zmieniło się pozytywnie i dobrze , ze w kierunku zieleni. Rybnik jest paskudny ....szarość wszechogarniająca . Bazylek wie , co dobre ....sen dobry na wszystko ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.