Perełka1 Posted August 19, 2014 Posted August 19, 2014 [quote name='maciaszek']Ale skąd taka nazwa? Pierwszy raz słyszałam... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V6nWj-_RATc/U_CIABmiBVI/AAAAAAAAGIc/cQIDrvtRPME/s639/Zdjęcie0279.jpg[/IMG] Jedyne co mi przychodzi do głowy, to że to zdrobnienie jakieś od gumy (do żucia).[/QUOTE] Nie, to pewnie ktoś spolszczył sobie po swojemu z niemieckiego "Gummibarchen":lol: Quote
maciaszek Posted August 24, 2014 Author Posted August 24, 2014 Melduję, że żyjemy. Mało się odzywam, bo forma ma taka sobie. Nie mogę napisać o co chodzi, ale nikomu nie życzę, żeby musiał stawać oko w oko z takimi emocjami, wyborami i sytuacjami. Koszmar.... Ale balkon piękny! Wilec kwitnie dwukolorowo. Jak kładę się na bazylkowym balkonowym legowisku i patrzę w górę to widok mam taki: A gdy budzę się rano to za oknem: I jeszcze balkon w całej okazałości, z Bazylkiem :loveu:. A białas ma dziś jakiś gorszy dzień. Jest nie tylko senny, ale szybko się męczy i nóżki szwankują. Bidulka moja kochana. Quote
Jasza Posted August 25, 2014 Posted August 25, 2014 Oby te gorsze dni - I Twoje i Bazylowe - szybko minęły. Przesyłamy troszeczkę ciepłych myśli :buzi: Quote
Rinuś Posted August 25, 2014 Posted August 25, 2014 Trzymamy kciuki za zdrowie białaska aby takich gorszych dni było coraz mniej. Quote
Alicja Posted August 25, 2014 Posted August 25, 2014 [quote name='maciaszek']Ale skąd taka nazwa? Pierwszy raz słyszałam... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V6nWj-_RATc/U_CIABmiBVI/AAAAAAAAGIc/cQIDrvtRPME/s639/Zdjęcie0279.jpg[/IMG] Jedyne co mi przychodzi do głowy, to że to zdrobnienie jakieś od gumy (do żucia).[/QUOTE] kurcze ,gumiaczki do dla mnie zawsze buciki z gumy :) najpiekniejszy widok :) [url]https://lh6.googleusercontent.com/-ZeCu35qMsFo/U_oyXfce5xI/AAAAAAAAGKQ/p1OAmbeuado/s512/Kopia%20DSC_9878.JPG[/url] zdrówka i siły dla Białaska a dla Ciebie poprawy nastroju Quote
maciaszek Posted August 31, 2014 Author Posted August 31, 2014 Dzięki za przewietrzenie ;). Meldujemy, że żyjemy. Bazylkowi pogoda się podoba, gdy na balkonie poleguje i już niekoniecznie podoba, gdy na spacer wychodzimy. Szybko się męczy i plączą się kopytka. Albo z tyłu zostają i nie chcą iść. Tłumaczymy im, że tak nie można, że muszą współpracować, ale jakby nie pojmowały... A ja zaprzyjaźniłam się z ortezą, bo kręgosłup daje się we znaki. Gnojek jeden. I takie to informacyje. A zdjęcia adekwatne do pory ;) [img]https://lh5.googleusercontent.com/-wmA8BZ3Y32g/U8UzRXh2P5I/AAAAAAAAF-U/4LeRN3LVWcs/s639/Kopia%2520DSC_9515.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-SqDTpoUVC_g/U8UzS-4HvSI/AAAAAAAAF-g/AtMlrK79bDM/s512/Kopia%2520DSC_9517.JPG[/img] Quote
Alicja Posted August 31, 2014 Posted August 31, 2014 Kopytka , nakazuję Wam współpracować ;) oj współczuje kłopotów z kręgosłupem :( Trzymajcie się oboje :kciuki: Quote
kropi124 Posted August 31, 2014 Posted August 31, 2014 Od pewnego czasu czytam wasz wątek i postanowiłam się ujawnić:lol: Bardzo się wzruszyłam kłopotami ze zdrówkiem Bazylka. Straszne jest to przez co oboje przechodzicie... Życzę duuużo zdrówka i szczęścia bo chyba teraz jest tutaj bardzo potrzebne:multi: Quote
kesencja Posted August 31, 2014 Posted August 31, 2014 Tak teraz wpadło mi do głowy - imię Bazyl z miłości do roślin? :D. Kojarzy mi się z Bazylią :cool1:. Ja, tak jak poprzednicy, życzę wszystkiego dobrego, dla Bazylka zdrowia, a dla Ciebie poprawy i wytrzymałości, bo domyślam się, jak może być ciężko. No i przesyłam buziaki :). Quote
maciaszek Posted August 31, 2014 Author Posted August 31, 2014 Kopytka , nakazuję Wam współpracować Posłuchały ;-) Dziś było lepiej. Od pewnego czasu czytam wasz wątek i postanowiłam się ujawnić Witamy! :smile: Tak teraz wpadło mi do głowy - imię Bazyl z miłości do roślin? :-D. Kojarzy mi się z Bazylią :cool1:. Nie ;-). U mnie w domu zawsze psy miały "ludzkie" imiona. I tak kombinowaliśmy, kombinowaliśmy jak by tu białasa nazwać i moja mama rzuciła bazylowy pomysł. A że imię ładne i pasuje to zostało. Trzymajcie się oboje :kciuki: Życzę duuużo zdrówka i szczęścia bo chyba teraz jest tutaj bardzo potrzebne:multi: Ja, tak jak poprzednicy, życzę wszystkiego dobrego, dla Bazylka zdrowia, a dla Ciebie poprawy i wytrzymałości, bo domyślam się, jak może być ciężko. No i przesyłam buziaki :smile:. Dzięki. Wielkie! Nieporadny Bazylek też mnie wzrusza i wyzwala jeszcze większe odruchy opiekuńcze niż zwykle. Moja Sierotka kochana :loveu:. A szczęście i wytrzymałość się przydadzą, bo życie nieźle daje mi po dupie za coś, co ani nie było łatwe (cholernie trudne wręcz), ani nie było przyjemne (tylko koszmarne), a w sytuacji jaka była, było jedynym słusznym (i koniecznym) wyjściem. Choćby dlatego, żeby nie doszło do tragedii. Ale nie tylko. Płacę za to codziennie. I wiem, że choć cena końcowa może być naprawdę wysoka i bardzo przykra dla mnie, tak po prostu trzeba było. Ale nie zmienia to faktu, że jest cholernie przykro, gdy dostaje się za to w tyłek i to jeszcze wtedy, gdy jest się jedyną osobą, która, mimo świadomości, że spotka się z nieprzyjemnościami, nie bała się walczyć o coś naprawdę ważnego. I tęsknimy za TZtem, który jest na drugim końcu Polski i na razie nie wiadomo kiedy do nas wróci. --------------------- Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to zdjęcie z gazelą ;). Choć chyba bardziej powinno się kojarzyć ze złowioną zwierzyną niesioną na kiju do obozowiska... Quote
Alicja Posted August 31, 2014 Posted August 31, 2014 piękna figurka :loveu: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-qxfRhjSTK9M/U8UzSNBSAFI/AAAAAAAAF-s/S1EnuZfWJa8/s639/Kopia%2520DSC_9513.JPG[/url] czasami nasze decyzje , najczęściej te słuszne , powodują , ze mamy wątpliwości , cierpimy , wydaje się nam , ze wszystko odwraca się przeciwko nam ...mama zawsze mi mówiła , ze mam szukać w każdej decyzji pozytywów ...też mi to ciężko przychodzi ale życzę Ci abyś je znalazła Quote
kesencja Posted August 31, 2014 Posted August 31, 2014 Przynajmniej nie myślisz, co by było gdyby. Odważne posunięcia są na miarę złota! :) Masz takiego kochanego psa, to nie ma co smutać :D Ja przeżywam wyjazd mojego chłopaka do szkoły do internatu, gdzie do niego mam godzinę drogi, więc nie wyobrażam sobie, jak dajesz sobie radę, gdy Twój TŻ jest na drugim końcu kraju. Nie zazdroszczę, ale życzę wytrwałości. Model z tego Twojego Bazylka :D. Mi też bardzo podoba się to imię :loveu:. Ja już wymyślam coś dla mojego szczeniora, choć to jeszcze rok, no ale... :D No i na pewno zainspiruję się Twoim psiakiem :D. Ale raczej strzelam w coś nie po polsku, coś jak Jarhead (chyba dobrze napisałam) itp. Najbardziej mi takie imiona pasują do whippeta, dostojne, zagraniczne :D. Quote
Jasza Posted September 1, 2014 Posted September 1, 2014 Piękna gazela w biegu, tylko po prostu do góry nogami. Maciaszku - zawsze Quote
maciaszek Posted September 2, 2014 Author Posted September 2, 2014 [quote name='Alicja']mama zawsze mi mówiła , ze mam szukać w każdej decyzji pozytywów ...też mi to ciężko przychodzi ale życzę Ci abyś je znalazła[/QUOTE]Dziękuję. [quote name='kesencja']więc nie wyobrażam sobie, jak dajesz sobie radę, gdy Twój TŻ jest na drugim końcu kraju. Nie zazdroszczę, ale życzę wytrwałości.[/QUOTE]Dzięki. Dziś mijają 2 miesiące odkąd wyjechał, a tym samym zaczyna się najdłuższy okres naszej rozłąki (dotąd 2 miesiące to był max). [quote name='kesencja'] Jarhead (chyba dobrze napisałam)[/QUOTE]A nie Jared? [quote name='kesencja']Najbardziej mi takie imiona pasują do whippeta, dostojne, zagraniczne :D.[/QUOTE]No to Winston ;). [quote name='Jasza']Piękna gazela w biegu, tylko po prostu do góry nogami.[/QUOTE]No tak :D. Quote
Jasza Posted September 3, 2014 Posted September 3, 2014 Bazylowe imię jest piękne i zawsze chciałam komuś takie nadać ( odkąd poznałam duet: Bazyli i Maciejka) ale nie miałam okazji :p Quote
Tengusia Posted September 6, 2014 Posted September 6, 2014 zostawiłam ci wiadomość na gg, zerknij proszę :) Quote
maciaszek Posted September 13, 2014 Author Posted September 13, 2014 Próbuję się odnaleźć na tym nowym głupim dogo... W ramach prób zdjęcie śpiącego białasa. Żyjemy. Raz lepiej, raz gorzej. Ale trzymamy się :). Quote
kropi124 Posted September 13, 2014 Posted September 13, 2014 Bazylek odwieczny śpoch :iloveyou: Dobrze że się trzymacie :) jakoś trzeba żyć. Mi też nie jest teraz łatwo ale nie mogę się do smutku przyzwyczaić za szybko. Quote
Alicja Posted September 13, 2014 Posted September 13, 2014 Oooo , udało Ci się wrzucić foto. Duże głaski dla Bazylka Quote
maciaszek Posted September 13, 2014 Author Posted September 13, 2014 Bazylek odwieczny śpoch :iloveyou: Białas teraz bardzo dużo śpi, w zasadzie przesypia większość doby. Ale ma prawo, w końcu ma swoje lata... Za 4 dni stuknie mu 12,5 roku. Oooo , udało Ci się wrzucić foto. Duże głaski dla Bazylka Głaski przekażę za niebawem, jak do domu wrócę :) A foto wrzuciłam starym sposobem, nowym jeszcze nie próbowałam ;). Quote
Alicja Posted September 13, 2014 Posted September 13, 2014 Ja póki co bładzę trochę po tym nowym dogo :) , nie próbowałam fot na razie wrzucać . Quote
Talia Posted September 14, 2014 Posted September 14, 2014 Fotki wrzuca się akurat identycznie. A białas tak jak Tina, ona też tylko by spała, nawet nie chce jej się wychodzić do ogrodu na siku. Quote
maciaszek Posted September 14, 2014 Author Posted September 14, 2014 Ja póki co bładzę trochę po tym nowym dogo :) Napisałam przed chwilą, na innym wątku post. Chcę wysłać, a tu mi taki komunikat wyskakuje: "Błąd. Odpowiedź nie została dodana, ponieważ została napisana zbyt szybko." Serio :-D :-D :-D szkoda, że nie zrobiłam PrintScreena :-D . Dziś po raz trzeci, w ciągu ostatnich dni, Bazyl zarządził spacer dokładnie wtedy, gdy kilka tysięcy ludzi wylewa się ze Spodka po meczu. I wszyscy idą oczywiście w przeciwnym kierunku niż my... I nikt nie ustąpi. Zajmują chodnik od brzegu do brzegu, choć szeroki jest bardzo. I jeszcze focha strzelają gdy idziesz prosto na nich. I potrącają cię, i szturchają. Więc wczoraj nie wytrzymałam i wypuściłam białasa przed siebie, a że on nie patrzy co ma przed sobą tylko idzie jak taran to kilka osób spotkało swoje kolano/nogę z jego kagańcem :siara:. I nagle mieliśmy przejście ;). Mieszkamy teraz chyba w najbezpieczniejszym miejscu Katowic. Policja w ilości hurtowej, straż miejska równie licznie. Można chodzic nawet w środku nocy, też są. Są też co prawda kibice - liczni, głośni, kolorowi. Ale ci nam nie przeszkadzają (o ile nie taranują nas po wyjściu ze Spodka czy ze strefy kibica). Białasowi najbardziej Finowie do gustu przypadli. Przyjechało ich do Katowic kilkadziesiąt tysięcy, wszędzie było biało-niebiesko. Machał do nich ogonem i chciał się integrować. Nie wiem o co chodziło, może o język? Może z czymś mu się kojarzył? Stałym punktem naszych wieczornych spacerów jest runda naokoło Spodka i przejście przez wszystkie bramki kontroli biletów, które są ustawione w podcieniach (gdy któraś jest zamknięta, pani musi otworzyć, białas czeka, a potem dumnie kroczy przed siebie). A że nadchodzi pora spacerowa to pewnie znowu mnie tam Bazyl zaprowadzi ;). No chyba, że dziś odpuści, bo dziś ma jakiś gorszy dzień. Na środkowym spacerze bardzo źle się czuł. Sam zarządzał przystanki na opoczynek i ledwie szedł. A jak wrócił to padł. I cały czas jest padnięty. Choć kurczak świeżo ugotowany na blacie w kuchni stoi. No właśnie... kurczak świeżo ugotowany. Obieranie ponad 4 kg mięsa... Nie lubię tego. W ogóle nie lubię babrania się w mięsie. Czasami mam serdecznie dość tego gotowania. Tym bardziej, że teraz mogę je uskuteczniać tylko w dzień wolny od pracy, co kończy się tym, że wolnego ni mam. Od zakupów, przez obieranie warzyw, krojenie, gotowanie, obieranie mięsa, odcedzanie ryżu, po rozkładanie w pojemniki to ładnych kilka godzin. Zresztą takie porąbane to życie, że ostatni wolny dzień - taki na relaks, odpoczynek, nicnierobienie - miałam z jakieś 2 miesiące temu. Fuck! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.