Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To już mój drugi post dzisiaj. Koszmarny dzień, a właściwie koszmarna podróż z Łodzi do Torunia. O psie z lasu napisałam w wątku "województwo łódzkie". Teraz Włocławek. Ok. 18.30 na Toruńskiej (mniej więcej 118a) zobaczyłam słaniającego się psa, dużego pudla (bądź przypominającego tę rasę). Szedł wyłączonym z ruchu pasem, tuż przy ruchliwej jedynce. Bardzo wolno, słaniając się, zawracając. Podeszłam do niego, ale uciekał ode mnie - niestety w stronę samochodów. Kolejna próba - to samo. Telefon do straży miejskiej, która poinformowała o psiaku schron. Po 50 minutach przyjechali. Pani, która przybyła, rzekła, że jeśli pies jest zdrowy, a "jedynie" bezdomny, to ona nie jest w stanie zapewnić mu opieki. Dodała, że zapewne go nie złapie, że już jest ciemno; wysłuchałam opowieści o p. dyrektor, która zakazuje przyjmowania psów etc. Ponieważ miałam czekać na ludzi ze schronu pod numerem 118a, najpierw chodziłam za psem (w bezpiecznej odległości, aby go nie wystraszyć), a potem przez kilka minut stałam w wyznaczonym miejscu, tracąc psa z oczu. Szedł w stronę Anvilu, zatem byłam pewna, że go znajdziemy (trzymał się pasa tuż przy ulicy). Niestety, kiedy przybyła interwencja, była już albo za ciemno, albo pies ukrył się np. w lesie - nie był w każdym razie widoczny. Po tym, jak "schron" odjechał, jeździłam jeszcze wzdłuż Toruńskiej i wypatrywałam psa. Bez skutku.
Czy jest szansa, aby ktoś z Włocławka bądź przejeżdżających przez krajową jedynkę miał oczy (jeszcze szerzej niż zwykle) otwarte na ul. Toruńskiej?
Proszę o pomoc. Dziś dwie akcje zakończyły się fiaskiem. Mniejsza o to, jak to boli, ważne, aby był c.d.
Swoją drogą, czy naprawdę schron może odmawiać pomocy bezdomnym zwierzętom? I po co nam ustawa, skoro policjant z Krośniewic, czyli urzędnik państwowy, dla którego ustawy powinny być dokumentem nadrzędnym (poprzedni wątek o psie z lasu - woj. łódzkie), ma ją gdzieś?

Posted

Straszne mam nadzieje ze ktoś pieska wypatrzy i mu pomoże .Jest nowa ustawa nie mogą odmówić pomocy zadzwoń gdzieś do TOZu , jakieś organizacji w pobliżu może pomogą ....

Posted (edited)

Telefonowałam do Toz-u. Poradzili, abym zadzwoniła do straży miejskiej (a ona do schronu).
Już po "akcji" napisałam na tel. alarmowy TOZ-u-interwencja (był zajęty, więc uznałam, że to optymalne wyjście) z prośbą o pilne zainteresowanie się psiakiem.
Dziś nie mogę się tam dodzwonić.
Nie ma żadnego odzewu - nie wiem, czy to znaczy, że nikt z Włocławka (bądź przejeżdżających przez Włocławek) nie przegląda forum,
czy też że psa już tam nie ma...
Nie wiem, co jest nie tak albo z ustawą, albo z ludźmi/urzędnikami, pracownikami schronu, którzy mają ją w nosie, ale wczorajszy dzień uświadomił mi, jak bardzo jest źle.

Edited by m_g
Posted

Policja też ma obowiązek pomóc w tego typu sprawie, jeśli tego nie zrobi można pisać skargę do policji wojewódzkiej za potwierdzeniem odbioru. Nie wystarczy powiadomienie telefoniczne w tym kraju niestety.

Posted

Takie życie ze wszystkimi jest nie tak a Urzednicy brak słów , byś musiała pieska złapać na smycz i zaprowadzić pod Policje , przykre to ale jest straszna znieczulica .Każdy woli się nie mieszać i problem z głowy a zwierze cierpi , dziękuje za twoje zaangażowanie .A może postrasz że zadzwonisz do telewizji to najlepiej działa .Pozdrawiam

Posted

teraz najważniejsze jest, aby ktoś z przejezdnych (bądź mieszkańców Włocławka) zainteresował się, czy psiak nadal tam jest. Szanse marne, widziałam go dwa dni temu, ale kto wie?

Posted

ja nie rozumiem co znaczy: "że jeśli pies jest zdrowy, a "jedynie" bezdomny, to dyrektor schroniska nie jest w stanie zapewnić mu opieki" - na jakiej podstawie? czy jakieś przepisy się zmieniły i jestem niedoinformowana?

Posted

Magdalena napisał(a):
ja nie rozumiem co znaczy: "że jeśli pies jest zdrowy, a "jedynie" bezdomny, to dyrektor schroniska nie jest w stanie zapewnić mu opieki" - na jakiej podstawie? czy jakieś przepisy się zmieniły i jestem niedoinformowana?



Nie wiem, zacytowałam jedynie pracownicę schronu. Pytanie, czy była prawdomówna (w każdym razie jawiła się jako mało sympatyczna). Mam nadzieję, że brak reakcji na forum nie jest równoznaczny z brakiem tejże reakcji w realu... Przez Toruńską będę przejeżdżać za kilka dni. Oczywiście po takim czasie psiaka tam nie będzie, ale będę się rozglądać. Tak jak w okolicy Krośniewic.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...